Maraton w Rzymie 26 marca 2001
wyjście
Powrót na poprzednią stronę

Zwycięzca maratonu w Rzymie ma 10 braci i 16 sióstr.

Zwycięzca siódmego maratonu w Rzymie, 23-letni Kenijczyk Henry Cherono (2:11.33) wyjawił, że ma 10 braci i 16 sióstr. Ale, jak zaraz dodał, "mój ojciec ma cztery żony".

W gronie 8358 uczestników, które pokonały maratoński dystans (42 km 195 m), bohaterką była 88-letnia Amerykanka Fenia Crown. Na metę pod Koloseum przybiegła w czasie 7 godzin i 20 minut. "Powtórzę ten wyczyn w ciągu najbliższego tygodnia" - oznajmiła dziennikarzom Crown, która od 71 lat uprawia sport.

Także Włosi mieli swego bohatera. Najlepszy czas w historii maratonu rzymskiego w kategorii powyżej 75-lat uzyskał Sergio Agnoli - 3:23.12.

Polskim akcentem zakończył się towarzyszący maratonowi bieg na 5 km zwany "Stracittadina", w którym udział wzięło blisko 30 tysięcy osób. Jego zwycięzcą został Stanisław Orlicki (KWK Szczygłowice).

Trasa maratonu prowadziła głównymi ulicami Rzymu. Zawodnicy mijali znane zabytki "Wiecznego Miasta", między innymi: starożytne Forum Romanum, Piazza Venezia, fontannę di Trevi, Schody Hiszpańskie, Circus Maximus, Bazylikę Św. Piotra.

Ruch uliczny został sparaliżowany na blisko 10 godzin. W tym czasie nie kursowały autobusy na ponad 40 liniach, a kilkanaście pozostałych tras zostało zmienionych.

Maraton był także - dla polityków - okazją do prezentacji i uzyskania poparcia wyborców (wybory do parlamentu odbędą się 13 maja). Były minister kultury, Walter Veltroni, kandydujący na stanowisko burmistrza Rzymu z ramienia centrolewicowej, rządzącej obecnie partii, Demokraci Lewicy, wziął nawet udział w biegu na 5 km.

Jednak nie to było największą niespodzianką związaną z jego osobą. Na mecie pod Koloseum Veltroni ogłosił, że Rzym ubiegać się będzie o prawo organizacji igrzysk olimpijskich w 2012 roku. Jego zdaniem obchody "Wielkiego Jubileuszu 2000 roku" pokazały, że stolica Włoch radzi sobie dobrze z organizacją dużych przedsięwzięć.

(FKB)