Minigórski bieg w Choszczówce - 17.02.2001

Pustynny cross w środku zimy

wyjście
Powrót na poprzednią stronę




Powyżej zwycięzcy tego biegu: Jacek Gardener, Michał Parzewski i Leszek Przybyła
(w celu powiększenia zdjęcia należy kliknąć na nim myszką)


A poniżej wyniki i relacja Janka Golenia - jednego z uczestników biegu

2,5km

Poz

Łączny czas

Imię

Nazwisko

Klub

Rok ur.

Kat

Czas crossu

1

43,06

Henryk

Marcinkiewicz

UKS Jedynka

50

M-50

13:52

2

44,11

Robert

Drągowski

OKS

12,37

3

47,27

Andrzej

Kaim

70

M-21

15,14

4

47,42

Jolanta

Kamińska

WAT

78

K-21

15,14

5

56,14

Katarzyna

Janowska

Gwardia

88

K-14

15,47

6

56,16

Ada

Wardecka

Gwardia

88

15,44

7

60,17

Grzegorz Henryk

Marcinkiewicz

UKS Jedynka

86

M-16

21,31

8

62,44

Karolina

Pacek

Gwardia

88

K-14

14,07

9

65,24

Marzena

Drągowska

OKS

21,04

10

71,45

Danuta

Trzpil

OKS

51

K-50

21,04

11

71,54

Patrycja

Kazimierska

Gwardia

88

K-14

17,11

12

71,55

Małgorzata

Szlendak

UNTS

89

16,35

13

71,56

Małgorzata

Marchlik

Gwardia

88

K-14

17,12

14

75,16

Paulina

Wardecka

Gwardia

88

14,03

15

75,48

Mateusz

Wróblewski

UNTS

89

17,26

16

85,29

Barbara

Krawczyk

OKS

61

31,45

17

90,51

Robert

Leszczyński

UKS SP 143

90

M-12

16,19

18

92,48

Dominik

Kołakowski

UKS SP 143

90

M-12

15,05

19

92,55

Mateusz

Majewski

UKS SP 143

90

M-12

15,03

PK (poza konkursem)

20

Paweł

Chwedorowicz

UKS Falenica

87

12,11

21

Rafał

Gardener

KB Legionowo

89

M-12

14,06

22

Andrzej

Kołakowski

Gwardia

77

14,36

23

Krystian

Witek

UKS Falenica

93

16,53

24

Adam

Królikowski

UKS Falenica

93

17,01

25

Adrian

Drelichowski

UKS Falenica

93

17,01

26

Monika

Lewandowska

UKS SP 143

90

19,56

27

Malwina

Pasternak

UKS Jedynka

89

20,11

28

Zbigniew

Witek

UKS Falenica

20,37

29

Wojciech

Drelichowski

UKS Falenica

20,38

30

Joanna

Stasiak

Gwardia

91

23,11

31

Andrzej

Chwedorowicz

UKS Falenica

93

23,44

32

Andrzej

Wojda

UKS Falenica

24,08

33

Paweł

Wojda

UKS Falenica

93

25,53

34

Tomasz

Wojda

UKS Falenica

93

29,13

35

Tomasz

Korzeniewski

UKS Falenica

94

29,17

36

Mariola

Konisiewicz

UKS Falenica

29,43

37

Henryk

Wojda

UKS Falenica

32,16

5km

Poz

Łączny czas

Imię

Nazwisko

Klub

Rok ur.

Kat

Czas crossu

1

50,15

Grzegorz

Jurek

WAT

71

25,58

2

50,31

Adam

Korzętkowski

UNTS

79

M-21

25,41

3

58,21

Ewa

Wołek

niezrzeszona

68

K-21

29,51

4

59,37

Roman

Morańda

UKS Jedynka

45

M-55

25,53

5

60,21

Rafał

Wesołowski

UNTS

79

M-21

28,29

6

60,31

Frantz

Liszewski

Gwardia

26,54

7

61,01

Joanna

Parfianowicz

UNTS

64

K-35

31,16

8

63,36

Bartosz

Majewski

Gwardia

27,16

9

64,38

Piotr

Majewski

Gwardia

88

M-14

30,33

10

64,45

Daniel

Banaszek

UKS Jedynka

87

M-14

27,21

11

64,53

Jarosław

Owczarczyk

UKS Jedynka

88

M-14

27,09

12

65,46

Jarosław

Stasiak

Gwardia

59

27,13

13

65,49

Andrzej

Kędziorek

Gwardia

44

M-55

32,56

14

66,41

Grzegorz

Wróblewski

UNTS

87

M-14

28,54

15

68,27

Paweł

Lech

GIBnO

31,24

16

70,41

Małgorzata

Kosińska

Gwardia

86

K-16

28,52

17

70,55

Izabella

Jasińska

UKS Jedynka

85

29,43

18

76,13

Bogna

Wróblewska

UNTS

58

K-40

36,24

19

82,22

Roman

Dajlido

59

28,59

20

84,31

Małgorzata

Butkiewicz

ING

66

32,39

21

84,39

Bolesław

Bujnowski

UKS Jedynka

34

M-65

32,31

22

86,51

Agnieszka

Kałuszyńska

Gwardia

70

K-21

30,54

23

87,05

Stanisław

Wysocki

Gwardia

29

M-70

36,49

24

117,03

Henryk

Bartkowiak

GIBnO

M-50

44,51

25

118,39

Katarzyna

Baran

UKS Jedynka

K-18

32,26

PK

26

Ryszard

Chachurski

WAT

63

22,31

27

Marek

Sznajder

UKS SP 143

88

M-14

25,32

28

Tomasz

Czupryński

UKS SP 143

86

M-16

37,21

29

Marcin

Czupryński

Gwardia

87

M-14

37,29

30

Szymon

Majewski

UKS SP 143

48

37,58

31

Marta

Daszkiewicz

UKS Jedynka

83

K-18

38,51

7,5km

Poz

Łączny czas

Imię

Nazwisko

Klub

Rok ur.

Kat

Czas crossu

1

59,15

Grzegorz

Marcinkiewicz

UKS Jedynka

85

M-16

34,21

2

64,39

Jacek

Wojtowicz

Gwardia

85

M-16

35,47

3

69,32

Jacenty

Łapanowski

WAT

50

42,03

4

70,32

Lech

Trzpil

OKS

36,52

5

74,26

Dorota

Wardecka

Gwardia

65

K-21

44,31

6

77,21

Anna

Kamińska

WAT

83

K-18

46,17

7

81,56

Stanisław

Krawczyk

OKS

45,31

8

85,23

Michał

Cegiełka

UKS Jedynka

41,28

9

87,31

Konrad

Janowski

Gwardia

49

M-50

48,13

10

118,39

Bartosz

Rydliński

UKS Jedynka

85

38,02

PK

11

Adam

Baran

UKS Jedynka

85

34,01

12

Magda

Ejsmont

Orientuz

54,24

10km

Poz

Łączny czas

Imię

Nazwisko

Klub

Rok ur.

Kat

Czas crossu

1

58,07

Michał

Parzewski

Wawel

80

M-21

39,55

2

63,35

Jacek

Gardener

KB Legionowo

66

M-35

39,19

3

65,34

Piotr

Walatek

WAT

70

M-21

43,52

4

73,37

Michał

Kubicki

WAT

84

M-18

49,02

5

82,16

Tadeusz

Wołejszo

48,22

6

83,07

Bartek

Krasuski

WAT

53,36

7

85,03

Marek

Dobrowolski

UKS Jedynka

64

M-35

48,44

8

97,51

Jan

Goleń

ING W-wa

69

60,49

9

106,37

Tadeusz

Wróblewski

UNTS

58

M-40

60,49

PK

10

Leszek

Przybyła

Gwardia

83

M-18

41,36

11

Jan

Kopyt

Reebok W-wa

46

50,31

12

Grzegorz

Witkowski

LEDAX W-wa

59

53,29


Relacja Janka Golenia:

Jest sobota, 17 lutego 2001. Piękny, rześki, słoneczny poranek. Sucho, śniegu ani śladu. Ze szkoły w Choszczówce, gdzie zarejestrowaliśmy się, udajemy się do pobliskiego lasu. Na starcie, półtora kilometra od szkoły, kilkudziesięciu biegaczy, w tym spora grupa młodzieży szkolnej. Ziutek Woźniak udziela ostatnich instrukcji: można biec na 2,5, na 5, na 7,5 lub na 10 km; nie szarżować, gdyż trasa jest bogata w podbiegi i zbiegi (podobno w biegu na ""dychę"", na który się zdecydowałem, suma podbiegów to 300 m w pionie!); po tym "górskim" crossie chętni mogą wziąć udział w biegu na orientację (tajemniczo nazwanym: scorelauf pełny).




Ruszamy. Kilkaset metrów po równym, trochę tylko przeszkadza piaszczyste podłoże. Skręcamy w lewo i mamy pierwszy ostry podbieg - na oko jakieś dwadzieścia metrów w pionie na szczyt wydmy. Wspinamy się grzęznąc trochę w piachu. Na niewielkim odcinku nie ma drzew, po bokach tylko trochę trawy i niewielkich zarośli. My piachem a słoneczko praży. Klimaty raczej jak z rajdu Paryż-Dakar niż ze środka puszczańskiej zimy. Kawałek równego wierzchołkiem wydmy i widać kolejny podbieg. Śladem poprzedników skręcam w las, żeby ominąć strome piaszczyste podejście. Drzewa gęsto, na szerokość ramion, ale regularnie posadzone. Gęsiego posuwamy się po ściółce w górę. Potem kilka niewielkich zbiegów i podbiegów. Trasa dobrze oznakowana czerwonymi faworkami (krepinowymi wstążkami), na ostrzejszych zakrętach biało-czerwoną foliową taśmą. Przebiegam między dwoma iglastymi krzakami i nieoczekiwnie biegnę ostro w dół, grawitacja nadaje mi pędu, ale piach go trochę zabiera. Widoczność na kilka metrów, częste zakręty, rozwidlenia (gdzie te faworki?). Szybkość też niezła, bo ciągle tracimy wysokość, z takim trudem zdobytą. Stopniowo stromizna maleje, a po jakimś czasie kolejne podejście. Niezbyt strome, ale zmęczenie w kolanach już daje o sobie znać. Nogi same szukają ściółki omijając piach. Wypadam na szerszą leśną drogę i po dość równych kilkuset metrach przebiegam linię startu. O rany, to dopiero ćwiartka...







Tylko część biegaczy kontynuuje cross, właściwie już nie widzę reszty. Na każdym podejściu myślę, że to już moje ostatnie kółko, ale na równym dochodzę do siebie. Dwa iglaste krzaczki i zjazd. Super! Czuję się jak Rambo. Z przeciwka przemyka od czasu do czasu ktoś z mapą - to ci co skończyli cross biegną (lub idą) na orientację. Na trzecim okrążeniu ze dwieście metrów przed linią startu-mety trzy szare plamy przecinają przede mną drogę. Poruszają się szybko i równo, bez podskoków, nikną wśród drzew. Chyba sarny...






Ostatnie kółko, ostatni podbieg - drobienie kroczków, katorga. No i meta, ale jeszcze nie czas na odpoczynek. Biorę mapę i biegnę na orientację. Mam busolę, ale okazuje się niepotrzebna. Jest południe, słońce dobrze widoczne pozwala błyskawicznie zorientować mapę. Grześ Witkowski zgłosił się tylko do crossu, ale chciałby zobaczyć jak wygląda impreza na orientację, więc biegnie ze mną. Pokazuję mu na mapie gdzie jesteśmy, ale nie bardzo chce na nią patrzeć (?!). Z niewielkim kłopotem znajdujemy kolejne punkty. W pewnym momencie natrafiamy na niezłe chaszcze, a teren jest pełen wykrotów. Nie możemy znaleźć jednego z punktów, w końcu jest. Grześ rezygnuje, wraca na start. Ja po ostatnim punkcie wpadam na drogę i sprintem do mety, ale chyba jestem jednym z ostatnich. Oddaję kartę startową podziurkowaną kasownikami z punktów kontrolnych (było ich dziesięć na trasie około 3 km, ale ja z pewnością napedałowałem jeszcze drugie tyle). I tak dobrze. Kiedyś jak dobiegłem na metę jednego z biegów na orientację, to nie było komu oddać karty. W szkole tylko jedno rozczarowanie - nie ma żadnego zakończenia, jedzenie i picie we własnym zakresie. Przebieramy się więc i rozjeżdżamy do domów. Ogólnie fajna impreza, chyba trochę słabo nagłośniona. Gdyby była w żółtym kalendarzu, na pewno byłoby więcej chętnych.
Janek Goleń (ING Warszawa), Zdjęcia: Wiktor Ejsmont i Ziutek Woźniak - 17 lutego 2001r
na początek
Na początek