|
Oto co przekazała Polska Agencja Prasowa:
|
||
|
Powrót na poprzednią stronę |
Nie ma Maratonu Warszawskiego?
Organizatorzy innych maratonów rozmawiają już o planach na 2003 rok, a w
stolicy trwa debata nad tegorocznym biegiem.
We wspólnym kalendarzu Polskiego Związku Lekkiej Atletyki oraz Federacji Klubów Biegacza odnotowano w ramce: "Na 29 września planowany był XXIV Maraton Warszawski. Jednak do dnia 20 lutego nie zapadła decyzja o jego organizacji, wobec czego uznano, że w tym roku maratonu oraz półmaratonu nie będzie". Dotychczasowy dyrektor ostatnich maratonów Dariusz Grochowski stwierdził: "Być może zorganizujemy ten bieg, jeśli będą na to środki. Na razie nie mamy ich tyle, byśmy mogli podjąć się tak ogromnego przedsięwzięcia, które sporo kosztuje". Dyrektor Wydziału Kultury Fizycznej i Turystyki Urzędu Miasta Kazimierz Kowalczyk w rozmowie z dziennikarzem PAP powiedział: "Nie wyobrażam sobie, aby maraton się nie odbył. Ale chcę przy tym podkreślić, że nie miasto jest organizatorem tych zawodów i ich głównym finansistą. Miasto tylko dofinansowuje i włącza się w przygotowanie zawodów, na miarę swych możliwości. Na dziś organizatorem jest Towarzystwo Rekreacyjno-Sportowe "Maraton Warszawski" i od jego zarządu wiceprezydent stolicy Ryszard Mikliński oczekuje już od kilku miesięcy na stosowny dokument odnośnie wizji tej imprezy. Terminy rozmów i planów były ciągle przesuwane, gdyż Towarzystwo nie było gotowe. Kolejny termin to koniec tego tygodnia". - Berliński maraton, który odbędzie się w ostatnią niedzielę września, zamknął już listy startowe i jego kierownictwo prowadzi negocjacje ze sponsorami na rok przyszły. Nie trzeba patrzeć koniecznie na stolicę Niemiec, gdyż podobnie jest u organizatorów poważnych biegów w Polsce.Czy Warszawa zawsze musi być najgorsza? "Nie musi, ale powtarzam: zadaniem miasta nie jest organizowanie imprez sportowych. Od tego są inni. Jedni działają lepiej, inni gorzej. Miasto może tylko ich wspomóc, bo samo jest w trudnej sytuacji finansowej. Znacznie lepszą ma Berlin, stąd też ta impreza zaliczana jest od lat do światowej elity biegów maratońskich". - Przed laty prezydent Warszawy, który sprawował patronat nad maratonem, spotykał się z komitetem organizacyjnym, odbierając "meldunki" o przygotowaniach do imprezy. A teraz? "Żyjemy w innych czasach, jest demokracja. Wiceprezydent Ryszard Mikliński kilkakrotnie próbował spotkać się z zarządem Towarzystwa. Kiedy wreszcie do tego doszło w tym roku, zadał parę pytań, na które do dziś nie dostał odpowiedzi. Dlatego nie mogę z całą pewnością stwierdzić, że Maraton Warszawski 2002 nie odbędzie się. Być może tak się stanie, ale na ostateczną decyzję trzeba poczekać". Do tej wypowiedzi odniósł się Józef Woźniak, inicjator powstałego w 2001 roku Społecznego Ruchu Ratowania Maratonu Warszawskiego: "Ile jeszcze musimy czekać. To są jakieś kpiny, a nie poważne podejście do międzynarodowej imprezy. Każdy, kto ma jako takie pojęcie o bieganiu chyba wie, że aby dobrze przygotować się do pokonania 42 km 195 m potrzeba co najmniej sześciu miesięcy. Tyle właśnie pozostało czasu do planowanego maratonu, a decyzji wciąż brak. Poza tym zawodnicy muszą sobie zaplanować sezon startowy. To nie jest bieg na 100 metrów. Proponujemy zatem, aby już dziś, dosłownie dziś, rozmawiać o przyszłym roku, aby nie było za późno, a z tym dać sobie spokój. Ojciec polskiego joggingu, współtwórca tej imprezy w stolicy, Tomasz Hopfer, którego 20 rocznica śmierci przypada akurat pod koniec tego roku, nie zasłużył sobie na organizowany prowincjonalnie "swój bieg". Ruch deklaruje daleko idącą pomoc przy organizacji przyszłorocznego maratonu". |
|
|
Za agencją PAP
|