I zaczęło się bieganie w Warszawie

Tradycyjnie oficjalnie rozpoczęliśmy sezon biegowy w Warszawie Biegiem Trzech Króli. Był to pierwszy bieg z cyklu Grand Prix Ursynowa'2001. Oto krótki fotoreportaż z tej imprezy.



Zaczęło się w samo południe. Około 120 zawodniczek i zawodników wraz z sympatykami ustawiło się w okolicy linii startowej. Powitał wszystkich i złożył noworoczne życzenia Janusz Kalinowski, a potem Bogusław Mamiński (onegdaj czołowy polski biegacz na 3000 m z przeszkodami) dołączył się do życzeń oraz zaprosił nas do Międzyzdrojów na bieg poświęcony pamięci Władysława Komara i Tadeusza Ślusarskiego. Nie zabrakło Warszawskich Browarów, które były sponsorem tego biegu. Bogusław Mamiński wystrzelił z pistoletu startowego i ruszyliśmy.
foto11.jpg
foto21.jpg
foto31.jpg
Największą atrakcją była lodowa nawierzchnia ścieżek, po których biegliśmy. To było jedno wielkie, a w zasadzie długie, lodowisko. Jeszcze przed biegiem ustalano najlepszą taktykę przemieszczania się. Dominował styl zwany "pobocze" czyli szukanie swojej szansy na poboczu. Co odważniejsi (do których należeli orientaliści Andrzej Krochmal i Sylwek Przybyła) preferowali frontalny atak środkiem. Wielką rewelacją biegu były nasze wspaniałe koleżanki Alina Sakwa i Dorota Smarkala, które zaprezentowały doskonały technicznie krok łyżwowy.
foto41.jpg
foto51.jpg
foto61.jpg
Nie obyło się bez drobnych urazów, ale nikt nie odniósł poważnej kontuzji. Dzielna Magda Ejsmont, mimo otarcia zmoczonych w kałuży nóg, ukończyła bieg. Na mecie wymiana doświadczeń. Która taktyka była lepsza? Michał Parzewski stosował technikę "pobocze". Okazała się bardzo skuteczna, gdyż zajął 10 m. Ale wszystkich zaskoczyła Ania Górnicka-Antonowicz (oboje KB Orientuz). Biegła w butach z metalowymi kołkami, których używa się w biegu na orientację. Między innymi dlatego pokonała wszystkie konkurentki i wraz z Pawłem Zachem (KB Reebok), który zastosował technikę krótkich spodenek i też wygrał, mogli cieszyć się z udanego występu i odebrać główne nagrody sponsora Warszawskich Browarów.
foto71.jpg
foto81.jpg
foto91.jpg
A my wszyscy mogliśmy porozmawiać, wymienić doświadczenia i uwagi, a czyniliśmy to wszystko pijąc grzane piwo Warszawskiego Króla.
Następne spotkanie 3 lutego.
Zdjęcia: Wiktor Ejsmont i Ziutek Woźniak - 6 stycznia 2001
wyjście Powrót na poprzednią stronę